Byłem ostatnio na wygnaniu na "Alasce" (Białystok). Tam w REALu znalazłem piwo "ŁOMŻA" niepasteryzowane. Kupiłem karton. Piwo rzuciło mnie na glebę. Mimo, ze ciepłe smakuje jak najdroższe czeskie piwo. Kupiłem jeszcze 2 kartony tejże Łomży, ale do Opola nie dowiozłem żadnego :] Ale że REAL to REAL, więc udałem się do tegoż przybytku w Opolu. I widze tam całą mase piw w "bączkach". No to po 4 z kazdego rodzaju i wieczorem po schłodzeniu testy. Wyniki - Łomża 1 miejsce. Drugie miejsce - Noteckie niskopasteryzowane (zielony kapsel). Trzecie - Gniewosz jasne. Czwarte niestety - Noteckie Jasne - czerwony kapsel (gdzieś zniknęło info o pasteryzacji). Czyli wygląda na to, że Czarnków schodzi na psy. Ale wolę już naturlane piwo nawet pasteryzowane, niż zupe chemiczną z dodatkiem zwierzęcej żółci
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Jestem koneserem polskich piw z małych browarów. Owszem cenie sobie piwo Noteckie ale teraz to tylko z sentymentu i szacunku.Piwo Noteckie nie jest już tak wspaniałe jak 10 lat temu. Z każdą zmiana etykiety piwo stawało się gorsze spadały procenty i zawartość ekstraktu !Teraz mamy teraz to co mamy mizerna jakość w porównaniu z tym co było wiele lat temu.Cóż takie czasy każdy chce zarobić i dużo sprzedać. Nie szukając daleko a sieciach sklepów „Piotr i Paweł” znaleźć można znacznie lepsze piwa Polskie też z małych browarów jak z Czarnkowskiego.
Polecam piwo Magnus z browaru Jagiełło –piwo ciemne /tak smakowało EIRE noteckie 10 lat temu/ również piwa jasne z tego browaru są wyśmienite Nałęczowskie jasne oraz Nałęczowskie ciemne.Zachęcam do skosztowania bo naprawdę WARTO. czwartek, 12 sierpnia 2010
Ja z tym samym tematem.
Wybrałem się nad morze z zapasem Noteckiego. Pijąc kolejne coś mi smak nie pasował. Myślę sobie, "może za ciepłe, może inna partia produkcji". Przeglądam etykiety a tam zmiany.
Dotąd było:
"Skład: słód jęczmienny, chmiel, woda, drożdze"
Najnowsza etykieta ma zmieniony wpis ze składem:
"Skład: zawiera słód z jęczmienia"
Coś mi się zdaje że bez powodu nie dokonaliby takiej zmiany na etykiecie. Dotyczy to Ciemnego jak i Jasnego.
Dziś dokonałem jeszcze raz porównania i czuć że nowe ma inny, nieco gorszy smak. Może ktoś coś wie na ten temat.
czwartek, 22 lipca 2010
sobota, 03 lipca 2010
Okazuje się ż ANR w Pile wyzbyła się już marki piwo noteckiegiego a sprzedaje wyłacznie nieruchomość i linię technologiczną. Nowy własciciel nie dośc że będzie musiał zmienić nazwę, nawet może nieznacznie, to jeszcze będzie musiał na nowo wywalczyc z sanepidem nowe warunki produkcji, albowiem teraz zakład działa jeszcze na starych zakładach. Znając urzędasów z sanepidu ci nie dadzą pozwolenia na produkcję na starych zasadach bez grubszej łapówy. Nowy włascicie;l będzie więc zmuszony wprowadzić system HACAAP, który kosztuje nawet kilka milionów. Tak więc nikt kto myśli o produkcji piwa nie zdecyduje się na kupno tego browaru bo mu się to nie opłaci. Prywatyzacja będzie miała sens tylko wtedy gdy będzie powiązana z kontynuuacją pozwoleń na produkcję. Zartem pytanie do ANR czy myśla o tym i zamierzają coś zrobić. Inaczej browar wpadnie w łapy koncernu Lecha lub i Zywca które są żywotnie zainteresowane w wycinaniu konkurencji.
wtorek, 29 czerwca 2010
Ale GNIEWOSZA próbuje zrobić z grupą piwowarów z Czarnkowa poprzedni administrator czyli Zbigniew Cholewicki. Ale diabeł tkwi w szczególach. Trudno jest robic to samo w innym miejscu (woda, aparatura, lezakownie, klimat, temperatura itd.) ale powodzenia zycze jak Czarnkow nie przeżyje. Może sie uda.
niedziela, 06 czerwca 2010
Niestety coś śmierdzi, ktoś kombinuje tak, aby zabić specyfikę tego piwa a w efekcie zabić browar. Na półce w Piotrze i Pawle zamista Noteckiego rozparło się piwo Gniewosz, a Noteckie poszło w kąt. Gniewosz nie jest niestety tak dobry jak noteć, choć bardzo bym chciał, żeby był, może być nawet lepszy. Dziwny to marketing, który polega na wyrzucaniu dobrych managerów, a lansowaniu tandety. Tylko patrzeć jak niskopasteryzowane zamieni się na pasteryzowane. I to w momencie kiedy sprzedaż na tyle wzrosła, że można spokojnie sprzedawać to piwo jako niepasteryzowane własnie. Może sytuacji w browarze powinien przyjrzeć się prokurator?
sobota, 05 czerwca 2010
Niestety jak tak dalej beda działac to pojda z torbami.
Zbigniew Cholewicki jednak miał jakis pomysł a teraz co - poszedł z najlepszymi pracownikami i robi GNIEWOSZA i moze wygra. Jesli bedzie GNIEWOSZ taki dobry i tak własciwie wazony jak NOTECKIE to kto wie. POWODZENIA
piątek, 04 czerwca 2010
A najlepsze ze ma gwarancje do 20.06.2011
piątek, 04 czerwca 2010
Nie miałem przez 20dni dostepu do NOTECKIEGO i dzisiaj juz widze nowa nalepkę NIEPASTERYZOWANE zamieniono na NISKOPASTERYZOWANE niby nic ale coś smierdzi 
piątek, 04 czerwca 2010
Ponieważ llokali z piwem noteckim jest jak na lekarstwo informuję, że pojawił się nowy punkt w Poznaniu gdzie można się napić niepasteryzowanego czarnkowskiego z beczki. Knajpka nazywa się Beczka z winem, znajduję się na ulicy Listopadowej 2, róg Palacza. Jest ogródek z parasolami i mała salka w budynku. Własciciel dba, aby piwo było świeże. Jedyny mankament to chyba cena 5.5 zł. Ale to i tak niewiele jak za taką jakość. Od środy jest też do nabycia tam piwo ciemne eire. Polecam
niedziela, 09 maja 2010
Dzisiaj zaproponowano mi w Żabce nowe piwo ,ktore ma zastąpić Noteckie Gniewosz 3 rodzaje jasne ciemne koźlak. Niestety Noteckiego nie da sie zastąpić . Wszystkie są super jasne. ciemne i niepasteryzowane. Piwo z Piły wogóle nie ma piany. Noteckie bardzo często polecałem znajomym z Europy-wszyscy byli zachwyceni !!!!!!!!!!!! Dziwię się ,ze to piwo się nie opłaca właścicielowi. Sprzedaż absurd
MC
czwartek, 06 maja 2010
jak w tytule: "warszawko" precz z łapami od naszego browaru!!! wszędzie z układami włazicie... już wam się "czarnkowskie" spodobało???
środa, 05 maja 2010
Popieram pomysł opisany w poście 'A może fundacja'. Myślę że możnaby docelowo stworzyć lobby na rzecz utrzymania tego typu browarów w kraju i zachowania reszty zdrowego rozsądku i zapobieżenie wyprzedaży, czy nie daj Boże likwidacji tego typu zakładów.
wtorek, 04 maja 2010
Tak jest ten browar trzeba sprywatyzować jako akcjonariat lub jako fundację miłosników tego piwa, pracowników oraz miasta Czarnkowa. Trzeba napisać statut i przystąpić do działania. W piątkowej "Rzeczpospolitej" w dodatku 'Plus Minus" jest duży artykuł o małych lokalnych browarach pt. Niepasteryzowane wizje. To co opisuje autor odnośnie Czarnkowa nie napawa optymizmem. Bardziej cieszy to co pisze o właścicielu Ciechana i jego próbie ratowania Lwówka Śląskiego. Tak nadzwyczajne piwo jak Noteckie trzeba chronić specjalnymi drogami. Może jest jakiś prawnik który zgodziłby się pokierować inicjatywą? Prośba więc do twórcy tej strony, aby ogłosił i zorganizował spotkanie ludzi, którzy gotowi by byli przystąpić do takiego akcjonariatu lub fundacji.
poniedziałek, 03 maja 2010
Skoro w UK kibice są w stanie zrobić zrzutę i kupić lokalny klub piłkarski, żeby uratować go przed likwidacją, to może trzeba się dogadać i wyłożyć wspólnie na ten browar? Miłośników piwa z Czarnkowa jest na pewno więcej niż kibiców jakiegoś tam klubu z UK. Warunek - skarb państwa musiałby sprzedać to jako browar a nie jako nieruchomość.
poniedziałek, 03 maja 2010
Wykaz o zamiarze sprzedaży - "Browar w Czarnkowie"
http://www.anr.gov.pl/pl/article/181625
sobota, 01 maja 2010
Wole zapłacić to 2zł niż nie mieć tego piwa wcale, bo się sklepą nie opłaci sprzedać i piwo zniknie. Inna sprawa że smakowa wartość butelki tego piwa to więcej niż 2zł :)
środa, 21 kwietnia 2010
Niestety cena piwa czarnkowskiego poszybowała w górę. W Realu butelka kosztuje od niedawna 1.79 plus 45 groszy kaucji za butelkę. W Żabkach poznańskich cena wynosi ok. 1.95-2.10. Ciekawe czym to jest spowodowane, chyba sklepy nabijają sobie kabzę na fali akcji ratowania browaru i renesansu tego piwa. Oby sprzedawcy tego piwa nie przegieli z ceną, bo to może zabić sprzedaż. Piwo musi byc dobre i w rozsądnej cenie, dla butelki 0.33 tą ceną jest 1.50-1.60.
wtorek, 20 kwietnia 2010
Powiedźcie mi, dlaczego piwo w Czarnkowie, w sklepie osiedlowym, kosztuje 2zł (plus ok 30-50 gr za butelkę), a w Poznaniu w Realu ten sam zestaw z butelką (bez żadnych kaucji) ok 1,60?
Brawa dla wspierania lokalnej marki, naprawdę...
Kto ustala te durne ceny? Normalnie nie stać mnie na moje lokalne piwo. Co to za chora akcja?
wtorek, 20 kwietnia 2010
Każdy chmielowy dar powinien w naturalny sposób powodować poruszenie w kręgach rumianych patriotów, dlatego apelujuę do wszystkich strażników dobrego smaku o wsparcie tej wspaniałej inicjatywy
sobota, 17 kwietnia 2010
Przez zupełny przypadek zostałem obdarowany przez przyjaciół kilkoma butelkami piwa produkcji browaru w Czarnkowie, podczas jakiejś akcji promocyjnej w Gliwicach. Juz dawno nie pilem takiej smakowitości, a właściwie przypomniałem sobie smak prawdziwego produkowanego w sposób tradycyjny piwa polskiego. Jestem ze Śląska które lubuje sie w tradycji spożywania piwa. Skoro władze samorządowe Czarnkowa pozwalają na pozbycie się ze swojego terenu tak dobrej firmy, to mam propozycje aby cały ten zakład przenieść na Śląsk. Przypuszczam, że z produkcją i zbytem nie będzie problemu. Wode mamy tu troche kiepską ale w razie czego machniemy parę rurek z ujęcia z Beskidu Żywieckiego..:) pozdrawiam
sobota, 17 kwietnia 2010
Myślę że idealną formą prywatyzacji browaru w Czarnkowie powinien być akcjonariat pracowników, miasta i zwykłych konsumentów. Taka idea powinna być lansowana przez obecnego właściciela browaru czyli ANR oraz przez miasto. Ciekway jestem czy burmistrz Czarnkowa zaglada na tę stronę i czy mu zależy na podniesieniu atrakcyjności miasta. Proszę Pana Burmistrza o wpis na tym obywatelskim portalu i o informacje o ruchach samorządu. Nie zmarnujmy jako Wielkopoloanie szansy ocelenia ostatniej na naszym terenie ponadstuletniej tradycji piwowarskiej. Byłoby to tragedią dla rejonu nękanego bezrobociem i brakiem perspektyw. W Chechach takie małe browary są ośrodkiem życia nie tylko towaqrzyskiego, ale i kulturalnego oraz społecznego. Co o tym myślicie?
piątek, 09 kwietnia 2010
Zwiększcie dystrybucje! Są co by kupili piwo ale niemają szansy, podobno notecie jest w realu co sam mam 30km do niego. może się wybiorę po browara bo na dvhk chwalili
czwartek, 18 marca 2010
Nie pozwolę aby zlikwidowali ten wspaniały browar z tymi wspaniałymi noteckimi! Przy każdej wizycie w sklepie zakupuję 8-10 buteleczek tego soczku! :)
poniedziałek, 15 marca 2010
Od niedawna jestem fanką piwa noteckiego ciemnego- uważam, że jest to nasze dobro narodowe (nie piłam lepszego piwa). Jestem z Gdanska, ale na szczeście Noteckie dorało i na Pomorze, dzieki pewnej sieci delikatesów. Mam nadzieje, że dalej bedziemy mogli się cieszyć tym niesamowitym smakiem, pozdrawiam
poniedziałek, 15 marca 2010
piątek, 12 marca 2010
Ostatnie informacje o nowych zasadach prywatyzacji browaru w Czarkowie cieszą, ale nie mogą uśpić naszej czujności. Trzeba zwłaszcza pilnować, aby noteckie piwo nie wpadło w łapy jakiegoś wielkiego koncernu, który tylko przez czas umowy będzie utzrymywał produkcję, a potem browar zamknie, jak to się już stało choćby z browarem w Krotoszynie. Tam browar wykupił Kulczyk i zniszczył piękne tradycje warzenia piwa (znakomity Koźlak!) Miasto Krotoszyn pozbyło się wielkiej atrakcji turystycznej, które w Czechach lub Niemczech przyciagają rzesze piwoszów i turystów. Teraz przed władzami Czarkowa stoi szansa na podniesienie atrakcyjności miasta, może więc warto zainicjować jakiś akcjonarjiat. Dobrym początkiem powinna być organizacja festyny piwa noteckiego. Panie Burmistrzu niech Pan działa!
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Jak produkcja Noteckiego zostania wstrzymana, to Wielkopolska pozbawi się ostatecznego bastionu naturalego piwa. Zostaną nam już tylko szczyny po wyśrubowanych cenach.
środa, 20 stycznia 2010
Dzięki tej stronie i całej akcji dowiedziałem się o Notecki. Znalazłem je przypadkowo w sklepie, skojarzyłem fakty, kupiłem i od tamtej pory je ubóstwiam. Kawał solidnego, prawdziwego piwa, którego receptura oraz cała produkcja musi trwać! Niech turyści poczują jak smakuje prawdziwe polskie piwo!
Ostatanio na spróbowanie kupiłem również Noteckie ciemne mimo, iż ciemnych nie pijam. I cóż, znów moje kubki smakowe zostały powalone. :)
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Tydzień temu pierwszy raz w życiu natknąłem się w sklepie w Gdańsku na piwo z Czarnkowa i kupiłem sobie dla spróbowania :)
Dzisiaj po raz kolejny przechodziłem koło tego sklepu ("Piotr i Paweł") i nie zastanawiając się kupiłem od razu kilka ciemnych :)
Zawsze, żałowałem tego, że tyle dobrych lokalnych browarów pozamykano nastawiając się na masówkę - nie dajcie zamknąć Czarnkowa! W Gdańsku też wykupiono Heweliusza tylko po to by go zamknąć... z wieloma browarami na południu było identycznie...
Pozdrowienia znad morza!
czwartek, 14 stycznia 2010
Boze, PiS juz kampanie rozpoczal... Nam chodzi o browar, a nie wasze stolki 
Admin: Przypominam, że poseł Waśko jest z PO ;-)
środa, 13 stycznia 2010
w ramach poparcia dla Czarnkowa kupiłem w sobotę 8. browarów po 1,49 i 1,59 pln. takie ceny są w realu . w Piotrze i Pawle 2 pln.
kupujcie i protestujcie
pozdrowienia
czwartek, 07 stycznia 2010
Browar w Czarnkowie jest fenomenem na skalę ogólnopolską, cudem przetrwał tyle lat mimo planowej polityki wyniszczania małych browarów zainicjowanej przez Leszka Balcerowicza, który obłóżył je dodaktowymi podatkami, by utorować drogę wielkim koncernom. Więc jak nie łączyć sprawy piwa z polityką. Mieliśmy wszyscy pić jednakowo piwo o smaku euro i mieć jednakowo w głowach poukładnane według obowiązującej polityki poprawności zaprowadzanej przez Gazetę Wybiórczą. Pamiętam jak niektórzy moi znajomi, czytelnicy wyżej wspomnianego periodyku i zapewne TVN ooraz programów Tomasza Lisa z lękiem spoglądali do butelki z pie2wem czarkowskim, jakby mieli się zatruć, a potem nie mogli oderwać ust od szyjki. W głowie im się nie mieściło, że może istnieć inne piwo niż Tyskie lub Żywiec. Ludzie ci nie mieli własnych poglądów tylko im narzucone. Tak więc ludzie świadomie kupujący noteckie lub inne produkty niszowe stają się ludźmi niewygodnymi, bo uruchamijącymi myślenie, krytycyzm, trzeźwą ocene rzeczywistości. Tacy są mało wygodni bo stają się wolnymi obywatelami, a nie marionetkami w rękach politycznych manipulatorów. Dlatego w ratowaniu Czarnkowa ważny jest też aspekt społeczny, obywatelski, a nie tylko samokowy.
środa, 06 stycznia 2010
Kurcze... Przez Czarnków prowadzi moja droga do domu i często, szczególnie w okresie letnim, wstępowaliśmy z kumplami po kilka sztuk, żeby potem przy wieczorze sobie je wypić. Świetne w smaku.
środa, 06 stycznia 2010
My tu bronimy browar przed zamknięciem, a nie reklamujemy pis, tak?? Więc proszę ich nie reklamować, bo gdyby oni doszli do władzy to w Czarnkowie co najwyżej wodę święconą by warzono, a piwo zostałoby zdelegalizowane ;-)
wtorek, 05 stycznia 2010
Kochani rodacy,
czy wy wierzycie że ten rząd uratuje polskie przedsiębiorstwo?
Widzimy wszystcy co stało sie z kopalniami, stoczniami itd, etc.
Przy najbliższych wyborach zastanówmy sie dwa razy zanim ulegniemy wyborczym reklamom.
Pozdrawiam wszystkich.
Nie dajmy sie!
sobota, 02 stycznia 2010
ratujmy ten browar smak tego piwa jest niezwykły nie niszczmy tradycji kto chce raz na zawsze zlikwidować te piwko powinien sam posmakować piwa noteckiego . Odrazu zmienił by zdanie
piątek, 01 stycznia 2010
ja jestem pijakiem moja zonka zwalcza pijaków nie pije nic oprócz piwa ciemnego czarkowskiego i tylko latem nad morzem.... i tylko z tego powodu razem jezdzimi latem na wspólny urlop
czwartek, 31 grudnia 2009
dlaczego w telwizji ukazał się reportaż po zakonczeniu tej akcji,rekami i nogami podpisuje się za petycja uratowanie browaru
czwartek, 31 grudnia 2009
Nigdy wcześniej nie zwracałem uwagi na takie piwo jak Noteckie. Mimo, że sam hobbystycznie wytwarzam w domu wino, o piwie wiedziałem tylko tyle ile mówią wszechobecne reklamy. Poza tym juz jakiś czas temu przestałem pic piwo gdyż coś mi w nim nie pasowało. Myślałem, że są to problemy zdrowotne. Kiedy pierwszy raz spróbowałem niepasteryzowanego piwa Noteckiego zrozumiałem na jaką skalę jesteśmy wszyscy ogłupiani przez wielkie koncerny. W telewizji, w komputerze na ulicy... wszędzie wmawiają nam, że mamy kupić wspaniałe piwo marki Lech, Żywiec, Tyskie itp. które z piwem już dawno przestały miec cokolwiek wspólnego. Niedowiarkom proponuję podelektować się kiloma butekami Noteckiego, po czy do szlanki nalać np. Tyskiego - obrzydzenie gwarantowane!!!
Niestety trochę w tym wszystkim jest tez naszej winy. Ta cała sytuacja daje smutny obraz naszej już ponad dwudziestoletniej fascynacji tandetą. Pamiętam jak po upadku komuny wszyscy upodobali sobie importowane produkty, ładnie zapakowane w kartonik lub puszkę, koniecznie z obcojęzyczną nazwą i tak jest do dzisiaj. Nadal nie rozumiemy jak wiele dobrego można zrobić kupując lokalne produkty, bez obcych nazw, bez nieekologogicznych opakowań i bez szkodliwych dla naszego zdrowia substancji. Piwo Noteckie też nie ma ładnego opakowania, ale dla mnie to prawdziwy skarb i powód do dumy. Mam wielką nadzieję, że przetrwa, a cały wywołany wokół tego szum spowoduje zmianę naszej mentalności i zaczną powstawać kolejne tego typu lokalne przedsiębiorstwa wytwarzające tradycyjne produkty.
czwartek, 31 grudnia 2009
Piwo bardzo mi smakuje, to nic że czasem coś się w samku zmieni, przecież to piwo naturalnie produkowane. Nie są dodawane jakieś ulepszacze czy jakieś dodatki. Browar musi zostać, co ja bede pić w wolnych chwilach ?
Zdrawiam Hubi
środa, 30 grudnia 2009
... to niech sobie będzie - tym bardziej na naszej mizerii browarnianej/piwnej, niestety!
Pijałem sporadycznie wytwory owego browaru - fatalna 'bejca', ale 'skoro niektórym smakuje...' pewnie się mało znam i generalnie jestem za własnym wyborem konsumenta.
wtorek, 29 grudnia 2009
Nie potrafie zrozumiec czemu takich browarow jak Czarnkow jest juz niewiele, w Niemczech ogromna czesc rynku podzielona jest miedzy male i srednie browary, tam w dobrym tonie jest pic piwo z swojego, lokalnego browaru, a trzy wsie dalej jest juz zupelnie inny , takze lokalny browar. Jezeli browar zostanie, to trzeba isc za ciosem i lansowac mode na picie piwa regionalego.
wtorek, 29 grudnia 2009
takich browarów jak noteckie jest już niewiele....
warto sie postarać, żeby się ostały, bo podzielą los innych pozamykanych fabryk, które niestety naczęściej idą pod młotej korporacji, a te uprawiaja później taką farsę, że np. Kujawiaka robią w Warce, a Królewskie w Leżajsku :) albo Tyskie w Poznaniu!
lokalne browary to jest prawdziwy smak piwa, nawet jeśli raz na jakiś czas trafi się kwas to jeszcze dodaje im kolorytu!!!
wtorek, 29 grudnia 2009
"Gospodarstwo Rolne Skarbu Państwa w Brzeźnie w Administrowaniu"
Taka jest teraz nazwa dawnego Browaru Czarnków ... Nawet to przegapiliście...
poniedziałek, 28 grudnia 2009
Do niedawna byłem zachwycony smakiem tego piwa. Ostatnio kupiłem ciemne Eire kwasne jak diabli. Cała partia była sknocona. Mój e-mail do browaru w tej sprawie pozostał bez odpowiedzi. R***** taki zafajdany browar.
niedziela, 27 grudnia 2009
Niestety, ale molochy wciagając małe browary standaryzują produkcję tak, aby była jak najbardziej dochodowa. W takiej rzeczywistości nie ma miejsca dla wyrafinowanego smaku. Mam nadzieję, że Czarnków sie ostanie. Pozdrawiam
niedziela, 27 grudnia 2009
Sam jestem miłośnikiem piwa z browaru lokalnego. O takie perełki jak Browar Czarnków trzeba dbać. Inaczej na zawsze przepadnie obiekt westchnień piwoszy: prawdziwe piwo.
sobota, 26 grudnia 2009
Nie pozwólmy aby w naszym kraju zaprzestano produkcji prawdziwego, szlachetnego piwa! Wielu z nas ma serdecznie dosyć dominacji "kombinatów", serwujących wyrób piwopodobny, pozbawiony smaku i będący wynikiem chemicznego eksperymentu. We wszystkich sklepach i lokalach, półki i regały zaśmieca tzw. Tyskie i jego mutacje (Lech, Żywiec, Tatra i inne). Czy ta bomba gazowa to jeszcze piwo, czy już jakiś paskudny związek chemiczny mający zabić smak i wydrenować portfele? Nie dopuśćmy do tego aby w Polsce produkowano jeden sztuczny produkt, występujący pod kilkoma etykietami. Browar Czarnków jest jednym z ostatnich miejsc, gdzie metodami tradycyjnymi warzone jest prawdziwe, zdrowe i smaczne piwo. Czy mamy się zgodzić na to, aby odebrano nam smak autentyzmu, natury i skazano na monopol wyrobów piwopodobnych? Nigdy! Niechaj profani i zwolennicy bylejakości, trują się na własną odpowiedzialność i koszt. Ja i wielu moich znajomych, nie chcemy tego robić. Wolimy jak dotąd, objeżdżać okoliczne "Żabki" w poszukiwaniu "Noteckiego" i cieszyć się nim. Tyskie i inne często sztucznie alkoholizowane popłuczyny, zostawmy poszukiwaczom procentów za wszelką cenę.
sobota, 26 grudnia 2009